Abenomika i jej efekty

X
Poleć artykuł innej osobie

Uzupełnij poniższy formularz

AKTUALNOŚĆ · 08.11.2016 · 11:30
Łukasz Zembik
Łukasz Zembik
W 2012, gdy urząd premiera Japonii objął Shinzo Abe, ogłoszono nową strategię, która miała na celu wyciągnąć Japonię z powolnego wzrostu gospodarczego oraz z nękającej kraj od wielu lat niskiej inflacji.
Abenomika i jej efekty

Strategię tę nazwano Abenomiką. Składa się trzech elementów (tzw. trzech „strzał”): luźnej polityki monetarnej, krótkookresowej stymulacji fiskalnej oraz reform strukturalnych związanych z rynkiem pracy oraz rynkiem produktów. Nowy premier na szefa Banku Japonii wyznaczył Pana Kurodę, którego głównym celem stało się podwyższenie stopy inflacji. Celem był poziom 2%. Nowy szef BoJ natychmiast przystąpił do działań. Na początku obniżył stopy procentowe a następnie rozpoczął na olbrzymią skalę skup długoterminowych obligacji rządowych. Efekt był jeden – silne osłabienie waluty krajowej. Kurs USDJPY poszybował z poziomu 77.200 w 2012 roku do 125,700 w połowie 2015 roku. Jednocześnie oprocentowanie rządowych 10-latków spadło niemalże do zera.   

Wykres 1: USDJPY, W1

Źródło: TMS Trader

Wykres 2: 10 letnie obligacje japońskie

Źródło: Bloomberg

Co prawda spadek wartości japońskiej waluty spowodował większą konkurencyjność eksportu japońskiego. Zyski przedsiębiorców urosły ale ich produkcja już nie. Słaba waluta spowodowała wzrost cen importowych, co  w konsekwencji obniżyło realne dochody japońskich gospodarstw domowych.

Styczeń 2016 był kolejną istotną datą dla japońskiej gospodarki. Bank centralny zdecydował się na ujemne stopy procentowe rezerw obowiązkowych banków komercyjnych (podobnie jak  Europejski Bank Centralny). Dla rynków posunięcie to było pewnego rodzaju dezorientacją. Niestety jen zaczął się umacniać na skutek wydarzeń na globalnych rynkach finansowych, mimo, że BoJ prowadził ultra-luźna politykę monetarną.

Efekty tego nie są zadawalające. W 2015 roku gospodarka Japonii rosła w tempie rozczarowującym (0,6%). Na horyzoncie nie widać niestety przyspieszenia w tym obszarze. Prognozy nie malują się w kolorowych barwach. Tempo w 2016 i 2017 roku ma być jeszcze mniejsze i wynieść dokładnie 0,5%.

Japonia nadal pogrążona jest w deflacji. O ile w 2015 roku pojawiła się presja inflacyjna, tak obecnie ponownie jest ona na poziomie ujemnym. Dopiero 2017 rok ma przynieść wzrost cen konsumpcyjnych. Należy również wspomnieć o deficycie fiskalnym na poziomie 7% PKB oraz o ogromnym zadłużeniu Japonii na poziomie powyżej 230% PKB. Japonia cały czas zmaga się z główną bolączką czyli malejącą populacją oraz coraz mniejszą liczbą osób zdolnych do pracy, co nie wróży dobrze poziomowi zadłużenia w przyszłości. 

Wykres 3: Wzrost realnego PKB Japonii

Źródło: Economic and Social Research Institute Japan

Wykres 4: Wskaźnik CPI

We wrześniu bieżącego roku Bank Japonii ponownie podjął niekonwencjonalne kroki w swojej polityce. Stopy procentowe pozostały niezmienione (nadal stopa rezerw bankowych wynosi -0,1%). Zmiany dotyczą celu QE, którego po prostu nie ma. Do tej pory limit ten wynosił 80 bilionów jenów rocznie. Instytucja postanowiła wprowadzić kontrole krzywej terminowej. Oznacza to nic innego niż manipulowanie rentownościami obligacji, utrzymując je blisko poziomu „zero”. Pan Kuroda jednocześnie zobowiązał się do zwiększania bazy monetarnej do momentu uzyskania celu inflacyjnego w okolicach 2%. Skup jednostek uczestnictwa funduszy ETF, udziałów w funduszach nieruchomości  oraz obligacji korporacyjnych pozostał niezmieniony.

Ostatnie decyzje BoJ na rynku walutowym są widoczne w postaci  osłabienia jena. Co prawda para USDJPY po tej decyzji ponownie przetestowała dołek na 99,50 po czym w następnych tygodniach rosła, co oznacza osłabienie waluty kraju Kwitnącej Wiśni. Z technicznego punktu widzenia para USDJPY przełamała linię trendu spadkowego tworzącego się od początku 2016 roku. Deprecjacja jena nastąpiła również do innych walut. Para walutowa EURJPY po  21 września utrzymuje się na coraz wyższych poziomach. Kurs na skutek komunikatu po posiedzeniu BoJ odbił się od poziomu 112,00 i obecnie znajduje się 115,55. 

Wykres 5: USDJPY, D1

Źródło: TMS Trader

Wykres 6: EURJPY, D1

 

Wykres 7: USDJPY i EURJPY – historycznie oraz prognozy

Źródło: Commerzbank, Bloomberg